Środa, 12 grudnia 2018r.
Patroni jednostek wojskowych
20.04.2009
gen. dyw. Edwin Rozłubirski

Minister Obrony Narodowej decyzją nr 300/MON z 4 listopada 2003 roku polecił 6 batalionowi desantowo-szturmowemu w Gliwicach przyjąć imię patrona – generała dywizji Edwina Rozłubirskiego.

Edwin Rozłubirski urodził się 4 maja 1926 roku w Białymstoku jako syn Józefa i Marii z domu Szmidt. Wkrótce po jego urodzeniu rodzice przenieśli się do Warszawy, gdzie dorastał i rozpoczął edukację. W latach 1934-1941 ukończył szkołę podstawową i średnią szkołę zawodową oraz rozpoczął działalność konspiracyjną w szeregach Gwardii Ludowej. W czerwcu 1942 roku ukończył konspiracyjny kurs podoficerów przygotowujący do walk partyzanckich, po czym wyjechał w Kieleckie, gdzie został wyznaczony na dowódcę drużyny zwiadu w oddziale GL dowodzonym przez kpt. Stanisława Lange. Kapral, a następnie sierżant E. Rozłubirski uczestniczył w latach 1942-1943 w licznych walkach i potyczkach z Niemcami, m.in. pod Janowcem, Chotczą, Bukową, Szydłowcem i Samsonowem. Epizody walk w rejonie Lutej, Krasnej, Komorowa, Brodów, Sielpi i Suchedniowa opisał w książkach pt. „Szczęście zwiadowcy”, „Wspomnienia partyzanta”, „Goście o zmroku”.
W styczniu 1944 roku awansował do stopnia podporucznika, a w połowie roku otrzymał rozkaz stawienia się w Warszawie, gdzie został wyznaczony na zastępcę dowódcy oddziałów zbrojnych Związku Walki Młodych dzielnicy Żoliborz. Uczestniczył w zamachu na lokal przy zbiegu ulic Kruczej i Nowogrodzkiej, w akcji na wartownię fabryki „Philipsa” przy ulicy Karolkowej, wysadzeniu w powietrze nastawni kolejowej w rejonie Dworca Wschodniego.
Podczas Powstania Warszawskiego, porucznik Rozłubirski jako zastępca dowódcy Batalionu Szturmowego AL „Czwartacy” walczył ramię w ramię z żołnierzami z batalionów Armii Krajowej: „Zośka”, „Parasol”, „Miotła”, „Czata”, i „Wigry” w rejonie skrzyżowania Alei Jerozolimskich i ulicy Marszałkowskiej. Z plutonem por. „Zgrzyta” z batalionu „Dzik” bronił barykad na rogu Świętojerskiej i Freta, zbombardowanego kościoła Św. Jacka i domów przy ulicy Mostowej. Dramatyczne zmagania podczas powstania opisał w książce pt. „Ludzie z innego świata”.
Za aktywny udział w walkach i wykazane męstwo por. Rozłubirski został odznaczony 25 września 1944 roku przez dowódcę AK gen. T. Komorowskiego-Bora Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari, a kilka dni później dowództwo AL uhonorowało jego bojowe zasługi Krzyżem Grunwaldu III klasy. Natomiast naczelny dowódca WP wyróżnił go Krzyżem Walecznych.
W wieku 19 lat (1 maja 1945 roku) awansował do stopnia kapitana i wstąpił do Wojska Polskiego. Od czerwca 1945 roku do października roku następnego był słuchaczem kursu dowódców batalionów w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. Po egzaminach został wyznaczony na dowódcę batalionu, a następnie (w 1947 roku) szefa sztabu 26 pułku piechoty w Sanoku. W 1947 roku objął obowiązki zastępcy do spraw liniowych 28 pułku piechoty w Przemyślu. W składzie tych pułków uczestniczył w walkach z oddziałami UPA.
W 1950 roku został zawieszony w czynnościach służbowych pod zarzutem udziału w spisku przeciwko władzom wojskowym i został poddany przesłuchaniom przez Informację Wojskową. Powodem podejrzeń było także nadanie przez dowódcę AK Orderu Virtuti Militari. Dopiero w październiku 1956 roku został ponownie powołany do służby wojskowej na stanowisko szefa gabinetu ministra obrony narodowej. Awansował do stopnia podpułkownika. W latach 1957-1958 ukończył Wyższy Akademicki Kurs Ogólnowojskowy. Awansował do stopnia pułkownika i został wyznaczony na stanowisko dowódcy 1 pułku zmechanizowanego w Wesołej, którym dowodził do 1961 roku. Po ukończeniu studiów w Akademii Sztabu Generalnego ZSRR został wyznaczony w 1963 roku na dowódcę 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej w Krakowie. Zdobytą wiedzę i nowatorskie pomysły wdrażał w praktyce opracowując nową strukturę organizacyjną i zasady szkolenia oraz wzmacniając uzbrojenie dywizji w broń przeciwpancerną, przeciwlotniczą, środki łączności. Już w 1965 roku dowodzona dywizja prezentowała wysoką zdolność bojową, a pododdziały wchodzące w skład 6 PDPD należały do przodujących jednostek w wojsku Polskim. Dywizja w pełnym składzie wykonywała w latach jego dowodzenia 30-40 tysięcy skoków rocznie. Hartowała się fizycznie i cementowała psychicznie. Wyrazem uznania dla podejmowanych inicjatyw organizacyjnych i szkoleniowych oraz osiągniętych wyników szkoleniowych był awans w 1965 roku do stopnia generała brygady. Jako dowódca dywizji premiował samodzielność i nowatorskie rozwiązania. Zawarł je w kilku instrukcjach i podręcznikach do szkolenia spadochronowego.
Ponieważ doświadczył w życiu różnego rodzaju upokorzeń, zwracał dużo uwagi na tzw. stosunki międzyludzkie. Jako dowódca tępił wszelkiego rodzaju „zupactwo”, przejawy poniżania godności i stosowania nieregulaminowych metod wychowania. Wymagał od kadry pełnego szacunku dla podwładnych.
Jego zasługą jest ustanowienie Odznaki Skoczka i Odznaki Instruktora Wojsk Powietrzno-Desantowych (w 1967 roku) wzorowanych na bojowym znaku spadochroniarzy noszonym przez żołnierzy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.
Dużo osobistego zaangażowania wniósł gen. Rozłubirski w popularyzację i upowszechnianie chlubnych tradycji polskiego spadochroniarstwa. Wspierał i osobiście uczestniczył z kompanią honorową 6 PDPD w odsłonięciu Pomnika Polskich Spadochroniarzy i Cichociemnych w Warszawie w 1965 roku. Przyczynił się do godnej oprawy pogrzebu generała brygady Stanisława Sosabowskiego na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie w 1967 roku.
W 1968 roku został pozbawiony dowodzenia dywizją za insynuacje o planowanym zamachu stanu i odmowę udziału wojska w tłumieniu manifestacji i obsadzenia przez podległych żołnierzy budynków o kluczowym znaczeniu w Krakowie. W kwietniu tego roku został skierowany na stanowisko zastępcy szefa Inspektoratu Szkolenia MON do spraw Wojsk Desantowych. Trzy lata później został ponownie zwolniony ze służby wojskowej. Przez 10 lat egzystował w bardzo trudnych warunkach, zastosowano wobec niego i rodziny skrajny ostracyzm. Nałożono embargo na nazwisko. Pomimo doznanych przykrości cały czas utrzymywał nieformalne kontakty z środowiskiem spadochroniarskim. Sprawował moralny patronat nad szkoleniem spadochronowym. Zasługą gen. Rozłubirskiego jest opracowanie pierwszego w Polsce kompendium pt. „Kto, kiedy, dlaczego w spadochroniarstwie?” wydanego w 1972 roku.
W grudniu 1981 roku został po raz trzeci powołany do służby wojskowej. Do czasu odwołania stanu wojennego był wojskowym komisarzem w Głównym Komitecie Kultury Fizycznej i Turystyki. Następnie na wniosek ministra Spraw Wewnętrznych 2 grudnia 1982 roku został oddelegowany z MON do dyspozycji generała Kiszczaka, gdzie opracował m.in. koncepcję centralnego ośrodka szkolenia antyterrorystycznego, późniejszego „Gromu”. Przygotował także akcję odbicia z rąk terrorystów ambasady RP w Bernie. W dowód uznania został awansowany w 1989 roku do stopnia generała dywizji. Jesienią 1990 roku postanowił odejść z MSW, a w kwietniu 1991 roku zakończył zawodową służbę wojskową.
Będąc poza wojskiem prowadził aktywną działalność społeczną. Przystąpił do organizowania Związku Polskich Spadochroniarzy, aktywnie działał w prezydium Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i Osób Represjonowanych. Z jego inicjatywy Związek Spadochroniarzy Polskich zrealizował pomysł bliskiej współpracy ze spadochroniarzami Kanady, USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii i Francji. Skutecznie wspierał starania o nadanie 6 Brygadzie Desantowo-Szturmowej imienia Stanisława Sosabowskiego. Zaangażował się w odsłonięcie tablicy upamiętniającej śmierć 54 żołnierzy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej na Cmentarzu Alt Friedhof w Niemczech.
Generał Rozłubirski pozostawił po sobie znaczący dorobek literacki i publicystyczny. Jest autorem 12 książek, w których przekazał kolejnym pokoleniom piękne wzory zachowań. Bogate doświadczenie w dowodzeniu i kierowaniu zespołami ludzkimi zawarł w książkach pt. „Fatum”, „Szczęście zwiadowcy”, „Cień spadochronu”. Wspólnym mianownikiem opowiadań jest trudna żołnierska służba, wnikliwie podpatrzone realia procesu szkolenia i wychowania elitarnych oddziałów „Czerwonych beretów”, swego rodzaju studium psychologiczne zachowań w warunkach ekstremalnych.
Ogromną wiedzę i doświadczenie spożytkował w konsultacjach filmów o spadochroniarstwie, m.in. „Z jasnego nieba”, „Poligon śmiałych”, „Między niebem a ziemią” oraz „Czerwone berety”.
Generał Edwin Rozłubirski był twórcą etosu służby w „Czerwonych beretach”. Wszyscy, którym przyszło służyć w 6 PDPD zapamiętali wspinaczki wysokogórskie, obozowe życie latem i zimą, szkolenie minerskie, skoki na lustro wody, tory przeszkód i 50 kilometrowe marsze. Nowicjuszom spadochronowego szaleństwa stawiano za wzór dowódcę, który miał na swym koncie 738 skoków. W środowisku wojskowym uchodził za dużej klasy erudytę. Wychował liczny zastęp dowódców i sztabowców, którzy dowodzili „Czerwonymi beretami”, a także kolejnymi zmianami Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Doraźnych Siłach Zbrojnych ONZ na Bliskim Wschodzie, uczestniczyli w pracach Międzynarodowych Komisji Nadzoru.
Po wojnie do licznych bojowych odznaczeń dołączył Krzyż Partyzancki, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Order Sztandaru Pracy II klasy.
Zmarł 15 maja 1999 roku, został pochowany na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach.

 

6 batalion powietrznodesantowy >>>